Reklama
  • Środa, 19 kwietnia (11:05)

    Polisa, która nie daje ochrony

Moja mama, emerytka, wzięła pożyczkę. Nie przyznała mi się, chciała być samodzielna… – opowiada pani Teresa. – Dopiero po niewczasie pokazała mi umowę, której elementem było, między innymi opłatami, ubezpieczenie od utraty pracy. A przecież mama jest emerytką, nie pracuje, więc ani pracy nie straci, ani świadczenia nikt jej nie zabierze.

Reklama

Sprzedawanie klientom zupełnie nieprzydatnych ubezpieczeń jest nie tylko nieetyczne, ale i niezgodne z prawem. Warto tu odwołać się do kodeksu cywilnego (art. 806), w którym zapisano, że umowa ubezpieczenia jest nieważna, jeśli zajście przewidzianego w niej zdarzenia jest niemożliwe. Potocznie nazywa się ją pustym ubezpieczeniem. Takie puste ubezpieczenia przemycane bywają najczęściej w pakietach, np. w formie ubezpieczeń grupowych, razem z umowami kredytowymi czy o świadczenie usług turystycznych. Ich opłacenie stanowi dodatkowy, niepotrzebny koszt dla klienta. Tego typu polisy to wszelkie umowy, które ze względu na warunki nie zapewniają w praktyce żadnej ochrony ubezpieczeniowej. Najczęstszym przykładem jest właśnie ubezpieczenie kredytu od następstw utraty pracy, które zostało sprzedane osobie będącej już na emeryturze albo bezrobotnej. Ale warto wiedzieć, że ważna może być też definicja utraty pracy.

Na przykład ochrona dotyczy wyłącznie umowy o pracę, nie skorzysta więc z niej osoba zatrudniona na podstawie umowy o dzieło czy prowadząca działalność gospodarczą. Puste ubezpieczenia mogą przybierać też inne formy – np. ubezpieczenie adresowane tylko do osób, które nie ukończyły jeszcze 60 czy 65 lat zostanie sprzedane osobie starszej. Za puste ubezpieczenie można też uznać takie, które nie przewidują ochrony w zakresie niezbędnym dla danego klienta. Na przykład ubezpieczenie turystyczne sprzedawane osobom starszym powinno obejmować ochroną również przypadki zaostrzenia chorób przewlekłych.

Niestety, podstawowe, najtańsze pakiety nie zawierają takich zapisów, przez co są dla tych osób w wielu przypadkach bezużyteczne. Mama pani Teresy powinna się zatem zwrócić z reklamacją do instytucji finansowej, w której wzięła pożyczkę. A gdyby spotkała się z odmową, może się zwrócić o pomoc do powiatowego rzecznika konsumentów lub do Rzecznika Finansowego.

Tu znajdziesz wsparcie

Rzecznik Finansowy pomaga w sporach m.in. z bankami, firmami ubezpieczeniowymi i OFE. Skargę możesz wysłać na adres: Rzecznik Finansowy, 02-001 Warszawa, Al. Jerozolimskie 87 (więcej informacji na www.rf.gov.pl). Bezpłatne telefonicz ne porady prawne: tel. 22 333 73 28 – sprawy dot. ubezpieczeń (pon.-pt. w godz. 8-18); tel. 22 333 73 25 – sprawy związane z bankami (pn., wt., śr., w godz. 8-16 oraz czwartki w godz. 8-13). Można też napisać e-mail: porady@rf.gov.pl.

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • W nowej ustawie o obniżeniu wieku emerytalnego nie ma zakazu dorabiania. To ważne dla osób pobierających małe świadczenia z ZUS. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.